Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lipca 2016

Najlepszy przepis na gazpacho

Gazpacho to zupa, która nie każdemu odpowiada. Dla mnie również nie jest przysmakiem, po który sięgam często. Raczej rodzajem zachcianki, jak kiszone ogórki :) Ale jej zwolenników zachęcam gorąco do wypróbowania poniższego przepisu, który powstał po wielu próbach i idealnie wpada w mój gust kulinarny.


piątek, 15 lipca 2016

Zupa z pieczonej papryki i pomidorów

To jedna z najlepszych letnich zup, jakie robię. Wprawdzie trzeba chwilę postać przy garach, ale robiąc większą ilość zupy za jednym razem, z powodzeniem część można zawekować lub zamrozić. 

środa, 3 lutego 2016

Rozmyślania nad talerzem pomidorowej

Wiem, że jeśli chodzi o robienie zdjęć, to przegrywam z średnio ogarniętą małpą pstrykającą foty tosterem. Wiem. Ale gotuję naprawdę całkiem przyzwoicie. 


wtorek, 5 marca 2013

Zupa - krem z fasoli

UWAGA! Blog przeniesiony na www.wyszukanysmak.com! ZAPRASZAM!!!


Miała być fasolka po bretońsku. Za oknem śnieg i mróz, do wypłaty zostało parę dni, konieczne było więc natychmiastowe podjęcie działań rozgrzewająco-oszczędnościowych. Fasolka idealnie wpisała się w ten plan. W sobotę rano wstałam z uśmiechem na twarzy, zamoczyłam pół kilo "jasia", który wieczorem miałam zamiar ugotować i zrobić kilkudniowy zapas pożywnego dania. Ból zęba pokrzyżował wszystkie plany...


środa, 23 stycznia 2013

Zupa cebulowa

W moim rodzinnym domu na stole nigdy nie gościła zupa cebulowa. Nigdy nie jadłam jej w restauracji ani u znajomych. Kojarzyła mi się z biednym, pozbawionym smaku daniem. Z ciekawości zrobiłam ją sama. Kilka razy. Myślałam, że robi się szybko i prosto - jak większość dań z prostych i tanich składników. Po moich nieudanych, autorskich eksperymentach stwierdziłam, że cebulowej nie lubię...

sobota, 5 stycznia 2013

Fasolka po bretońsku

Polska zima nie sprzyja zdrowemu odżywianiu. Pomidory smakują jak brudna woda, papryki jak styropian a owoce przemierzyły tysiące kilometrów, zanim trafiły na półkę sklepową. Na szczęście są jednak produkty, na które nawet w Polsce sezon trwa przez cały rok. Dziś z nich skorzystam.

niedziela, 25 listopada 2012

Grochówka

Blog nieco się zakurzył, dziś odrodzi się na nowo za sprawą prostego i tradycyjnego dla polskiej kuchni dania - grochówki. Więcej nie piszemy, tylko gotujemy!

środa, 28 marca 2012

Dhal - zupa z fasoli mung


Odmian dania, które nazywane jest dhal (dal), znaleźć można setki. Słowem tym określa się strączkowce wszelkiego rodzaju a także dania z nich zrobione. Dla jednych ulubioną odmianą dhal jest zupa, dla innych bardziej gęsta potrawa z przyprawami. Nie znam się na kuchni indyjskiej, więc zacytuję wikipedię: „Dhal najczęściej spożywa się w postaci curry lub mieli na mąkę i w tej postaci stanowi składnik dodawany do różnych potraw. Jako że zawiera wiele białka, często zwłaszcza na północy Indii używany jest jako samodzielne danie, w postaci zestawu: dal-bhat-tarkari (dal-ryż-warzywa).” Podoba mi się!


poniedziałek, 16 stycznia 2012

Zupa z soczewicy

Zupa z czerwonej soczewicy to wynalazek nieziemsko smaczny, nieziemsko pożywny i doskonały na obecne, chłodne dni. Odmian tej zupki znaleźć można bardzo wiele, ja jednak przyrządzam ją w najprostszej chyba postaci.
Przepis niniejszy jest bardzo podatny na modyfikacje, zupa nie pogardzi tartą marchewką, papryką a nawet sokiem z cytryny!
Ale do dzieła!

Oto co będzie nam potrzebne:
Pół szklanki czerwonej soczewicy
5 centymetrów pora
1 cebula
2 łyżki przecieru pomidorowego
Oleju troszkę
Pieprz (w moim przypadku pieprz ziołowy)
Odrobina soli
I niczego więcej do szczęścia mi nie potrzeba

Czerwoną soczewicę płuczemy, po czym gotujemy z dosyć małej ilości wody. Proces ten powinien nam zająć około 30 minut.
W tym czasie siekamy cebulkę w kosteczkę oraz pora w kółeczka, na patelni podsmażamy, zarumieniamy, ja troszkę przypalam wręcz, bo tak lubię :)
Jak już podsmażymy cebulę i pora, wrzucamy je do gotującej się czerwonej soczewicy.
Dodajemy do zupy około 2 łyżki przecieru pomidorowego, po czym doprawiamy kto czym lubi.
Zupę tę solę mało, gdyż przeszkadza mi mieszanka smaku pomidorowego i solnego – ot, takie małe zboczenie. Ze strączkowcami doskonale komponuje się pieprz ziołowy, dlatego też tej przyprawy w tejże zupie używam najwięcej. Ilość wody – według uznania, ja lubię zupę gęstą.
Życzę smacznego :)